Bronkobus nie miał łatwo w Mińsku Mazowieckim

Bronkobus nie miał łatwo w Mińsku Mazowieckim

Relacja filmowa – KLIK

W niedzielę 15. marca w południe ok. 30 działaczy partii KORWiN zebrało się na Starym Rynku w Mińsku Mazowieckim wyrażając sprzeciw wobec polityki obecnego Prezydenta RP. Miasto odwiedził tzw. „bronkobus” z działaczami zbierającymi podpisy pod kandydaturą Bronisława Komorowskiego. Zwolennicy Janusza Korwin-Mikkego zwracają uwagę na bierność obecnego Prezydenta wobec szkodliwych ustaw dla naszego społeczeństwa. Chodzi m.in. o podwyższenie wieku emerytalnego, podatku VAT, akcyzy na paliwo oraz o zwiększenie stopnia ingerencji państwa w proces wychowywania dzieci.

Działacze partii KORWiN mieli ze sobą krzesła symbolizujące ostatnią wpadkę Komorowskiego w Japonii. Rozdawali ulotki, na których z jednej strony widniały różne napisy, np. „#dziękujęKomorowskiemu za podwyższenie wieku emerytalnego”, natomiast na odwrocie widniały założenia programowe partii KORWiN (m.in. obniżenie wieku emerytalnego, likwidacja podatku dochodowego, przywrócenie kary śmierci dla morderców, zwiększenie wydatków na wojsko i policję, przywrócenie możliwości decydowania o dzieciach rodzicom). Informowali oni także o tym, jak wysoko opodatkowana jest praca na podstawie umowy o pracę oraz o tym, że w każdym litrze benzyny (przy cenie 4,59 zł/l) płacimy 2,11 zł podatków.

Prowadzący spotkanie obrażał zgromadzonych, lecz pod koniec spotkania stwierdził, że w gruncie rzeczy popierają kandydaturę Komorowskiego. Zaprosił więc sympatyków Korwin-Mikkego do wyrażenia swojego poparcia, lecz odmówił im dostępu do mikrofonu. Dlatego też młodzi ludzie użyli własnego nagłośnienia. Liderka KORWiN w Mińsku Mazowieckim Izabela Reduch i prezes zarządu okręgu siedlecko-ostrołęckiego Paweł Wyrzykowski pytali sympatyków Bronisława Komorowskiego, dlaczego nadal zbierają podpisy, skoro ich kandydat złożył już wymaganą ich ilość i czy wynika to z faktu, iż złożone dotychczas podpisy mogą okazać się wadliwe z racji wymuszania ich na pracownikach poczty i innych gałęzi sektora publicznego. Pytali, czy sztab wyborczy kandydata Platformy Obywatelskiej zrezygnuje z wykorzystywania dzieci do kampanii wyborczej bez wiedzy i zgody ich rodziców oraz o to, co stanie się z osobami aresztowanymi za udział w happeningach podobnych do tego w Mińsku Mazowieckim. Załoga „bronkobusa” użyła niecenzuralnych słów wobec zgromadzonych. Wkrótce pojazd odjechał, a żegnały go okrzyki „Do widzenia! Do widzenia!”

Zostaw odpowiedź.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *